Jak wypełnić PIT przed terminem i nie odkładać wszystkiego na ostatnią chwilę? [ĆWICZENIE]

Zbliża się koniec kwietnia, a co za tym idzie tytułowe rozliczenie ze skarbówką. Czujesz, że musisz się za to wziąć, lecz nic z tym nie robisz. Od kilku tygodni po prostu co chwilę sobie o tym przypominasz, a to potrafi być męczące.

Może temat rozliczeń cię nie dotyczy, ale od dawna zabierasz się za wykonanie okresowych badań, wizytę u dentysty, porządki w papierach, naukę angielskiego?

trening efektywności - ćwiczenie

Wskazania do stosowania:

  • masz na wykonanie jakiegoś zadania/obowiązku wiele czasu (termin realizacji jest odległy lub nieokreślony), ale zabierasz się za niego na ostatnią chwilę lub… nigdy;
  • przez cały czas „nosisz w głowie” ciężar pamiętania o sprawach do załatwienia;
  • jak ktoś wspomni przy Tobie o pitach lub badaniach czujesz delikatny skurcz w żołądku i obiecujesz sobie, że „dzisiaj się za to zabiorę” – następnie się za to nie zabierasz;
  • kolejnego dnia dochodzą wyrzuty sumienia – ‘przecież miałem się za to zabrać!’;
  • temat jest istotny;
  • z reguły po jego „odfajkowaniu” czujesz ulgę i satysfakcję.

Jak działać?

1. Określ, co musisz zrobić

Wypisz co konkretnie masz do zrobienia. Jeżeli zapiszesz „PIT” prawdopodobnie nie zrobisz nic, oprócz przepisania „PIT” na kolejny tydzień (wersja optymistyczna).

Podziel ogólny projekt PIT na mikro-zadania np.:

  • poszukać pit-11;
  • poszukać dokumenty niezbędne do dokonania odliczeń;
  • telefon do księgowej – dowiedzieć się, czy przysługują na mnie jakieś ulgi;
  • instalacja programu e-deklaracje;
  • poszukać pit z poprzedniego roku, żeby móc odpowiedzieć na pytania kontrolne;
  • pewne działania musi wykonać np. Twój partner? Zapisz „powiedzieć [co], [komu]”.

Dzielenie projektu takiego jak „pit” czy „badanie” na mikro-zadania może wydawać się niektórym idiotyczne. Zrealizuj coś tym sposobem i sam zmień zdanie, przecież czytasz ten artykuł dlatego, że obecnie stosowane metody nie działają.

„Zwyczaj precyzowania najbliższych działań w ramach projektu ma dla Ciebie, niezależnie od sytuacji, fundamentalne znaczenie w dążeniu do podtrzymania poczucia relaksu i panowania nad sytuacją”.[1]

2. Zapisz

Wszystkim działaniom określ daty i umieść je w kalendarzu (online, telefon, w papierze – jak wolisz). Zapisuj to, co masz faktycznie do wykonania, a nie ogólne hasła. Jeżeli potrzebujesz pracy innych, ustaw sobie przypomnienia, aby zweryfikować czy ktoś zrealizował konkretne zadanie. Nie twórz esejów. Nie rób sobie dodatkowej pracy. Regularnie przeglądaj swój kalendarz/notatnik, tak żeby nic Ci nie umknęło.

3. Wykonaj

Jeżeli zrobisz zadanie lub mikro-zadanie wcześniej – super. Nie pozwól sobie jednak na nie wykonanie tego, co miałeś zaplanowane. Łamanie umów z samym sobą, jest tym, co oddala od efektywności w działaniu. Niech w momentach „nie chce mi się” motywuje Cię uczucie ulgi i dumy z siebie, kiedy zrobisz już to, co chciałeś.

Plan poprowadzi Cię we właściwym kierunku, ale niczego za Ciebie nie zrobi. Will Rogers

4. Nagrodź się

Pójdź na manicure, kup sobie książkę, buty, spinki do mankietów lub coś, co faktycznie będzie nagrodą za poradzenie sobie z niewygodnym zadaniem. Poczuj satysfakcję ze swojej efektywności.

Rozwój osobisty - poprawa efektywności

Moja perspektywa

Wiem, jak to jest czuć, że coś nade mną wisi. Czuć wstyd wynikający z kolejnego przestawiania przypomnień. Zadawać sobie pytania „czemu ja się za to wcześniej nie zabrałam?”. Metoda mikrokroków (mikro-zadań) i konkretnego planowania (nie mylić z powiedzeniem sobie konkretnie ‘dam radę’) pomaga mi czuć spokój, nawet gdy na głowie jest sporo. Dowiedz się więcej na temat zarządzania czasem.

„Nie ma wątpliwości: ludzie, którzy czują się pozbawieni wpływu na to, co się z nimi dzieje, odnoszą mniej sukcesów i są mniej zdrowi psychicznie i fizycznie niż ci, którzy mają wrażenie, że panują nad swoim życiem.”[2]

Życzę efektywności w działaniu i samych zwrotów podatków 🙂

life coaching, business coaching

[1] D. Allen, Getting things done, czyli sztuka bezstresowej efektywności, Helion 2016, s. 128

[2] R. Wiseman, 59 sekund pomyśl chwilę, zmień wiele, W.A.B. 2010, s. 9